instagramowe migawki kwietniowe

To już czwarte posumowanie miesiąca i znowu ciężko mi było wybrać kilka ulubionych zdjęć, ale bardzo się starałam. Korzystam z ostatniego wolnego dnia, bo jutro zaczynam już tegoroczny sezon ślubny, wiec w najbliższym czasie, będę miała dużo mniej chwil dla siebie. Ale mam nadzieję, że będę je dobrze wykorzystywać. A tym odpoczywającym życzę oczywiście udanej majówki!
kwiecień

>> kwiecień był zdecydowanie miesiącem owocowych koktajli w różnych wersjach smakowych :)
>> byliśmy na kiermaszu ogrodniczym i odwiedzilismy też targ, mamy sporo nowych ziół na balkon i kolejnego kwiatka
>> ciasto kruche z jabłkami, powidłami śliwkowymi i bezą, jedno z moich ulubionych ostatnio, mam nadzieję, że niedługo przetestuję wersję z rabarbarem i innymi owocami
>> moje ukochane magnolie! :)
>> nasza sypialnia przeszła wiosenną metamorfozę, pomalowaliśmy ściany na szaro i nieco ją przemeblowaliśmy
>> udało mi się też załapać na zdjęcie w forsycjach podczas spaceru z mężem ;)

project life 12 – 14

Udało mi się nareszcie skończyć następnych tygodnie w moim albumie, a dzisiaj przyszły zdjęcia z ostatnich tygodni. Szkoda tylko, że cały weekend spędzę w pracy, bo chętnie bym się nimi zajęła. Tymczasem pokażę kilka kolejnych uzupełnionych koszulek.

Tydzień 12 to kolejna książka przeczytana w tym roku i wyjazd na weekend do Ani. Było dużo zdjęć, spacery, dużo kawy, wina i dobrego jedzenia (w końcu trzeba było świętować urodziny, skoro prezent przyjechał aż z Lublina :) ).
week 12

Czytaj dalej

zlot foodtrucków

Niedziela zdecydowanie nie była dniem na wychodzenie z domu. Było zimno, a prognozy pogody straszyły deszczem. No ale jak moglibyśmy nie wybrać się na zlot foodtrucków? Przecież podobno nie można ufać ludziom, którzy nie lubią jeść ;)

W pierwszej kolejności zdecydowaliśmy się na pierożki tybetańskie. Jedne z wołowiną, drugie z indykiem i grzybami mun.

1

2

Czytaj dalej

film z Budapesztu

Do kręcenia filmów przekonałam się dość późno. Kiedy cztery lata temu kupowałam poprzedni aparat, to funkcja nagrywania nie zrobiła w sumie na mnie żadnego wrażenia, bo nie sądziłam, że mi się kiedyś przyda. Ale powoli się wciągnęłam i składanie filmików w większe całości zaczęło mi się podobać. W czasie naszego marcowego pobytu w Budapeszcie nakręciliśmy całkiem sporo. Ogarnięcie materiału z dwóch aparatów i telefonu co prawda trochę mi zajęło, ale uważam, że było warto! :)

instagramowe migawki marcowe

Nadszedł czas na kolejne podsumowanie miesiąca. W końcu na dobre przyszła wiosna, o tych nielicznych dniach ze śniegiem wolę nie pamiętać. Za nami Wielkanoc i przedświąteczny wyjazd do Wieliczki na urodziny Ani i Niedzielę Palmową w Lipnicy Murowanej.
marzec

>> piękne kwiaty na Dzień Kobiet od mojego męża
>> kupiłam sobie taką ciekawą książkę i przeczytałam ją w jeden wieczór, płacząc ze śmiechu :)
>> pierwsza w tym roku kawusia wypita na balkonie!
>> była też pierwsza kawa na balkonie w towarzystwie mojej siostry, tradycję należy pielęgnować ;)
>> poranne zakupy w towarzystwie osiemnastomiesięcznego Ignasia i długi spacer, jak nic należała nam się ta duża pizza, prawda Aga?
>> razem z resztą naszego Koła Gospodyń Miejskich zrobiłyśmy Ani niespodziankę urodzinową: album do project lifa z kartkami od nas w pierwszej koszulce :)