instagramowe migawki czerwcowe

Lipiec się już kończy, podsumowanie prawie gotowe, a na blogu nie było jeszcze migawek czerwcowych! Już to nadrabiam :) Sezon ślubny w tym roku skumulował się w pierwszych miesiącach lata, więc niebawem czas na urlop i nadrabianie zaległości project lifowych i innych. Nie mogę się doczekać, a tymczasem podsumowanie czerwca:

czerwiec

>> pływaliśmy sobie kajakiem po Wieprzu, 19 km wiosłowania! było super :)
>> nadeszło lato, lawenda i kota zajęły miejsce bratków na stoliku
>> były kolacje z mężem na balkonie :)
>> pierwszy raz wybraliśmy się na Noc Świętojańską w naszym lubelskim Skansenie i było bardzo klimatycznie
>> wianek też udało mi się upleść, nawet kilka sztuk jak już się wprawiłam, pozowanie w nich muszę jeszcze poćwiczyć ;)
>> lampki na balkon to jeden z naszych najlepszych czerwcowych zakupów

instagramowe migawki majowe

Instagramowe podsumowanie maja z opóźnieniem, bo przez ostatni miesiąc nie po drodze mi było do komputera. Jak to się stało, że za nami już połowa roku! Kiedy to minęło? :) A wydawało mi się, że do lata jeszcze tyle czasu ;)

maj

>> mój ziołowy ogródek bardzo się rozrósł w tym roku, oprócz tych roślinek mam jeszcze kilka rodzajów mięty :)
>> maj zawsze kojarzy mi się ze szparagami, udało mi się nawet przyrządzić je inaczej niż zwykle i to był bardzo udany eksperyment
>> wycieczki na targ też były, kwiatków na balkonie nigdy za dużo, prawda? ;)
>> nasze osiedle się rozbudowuje, a kota jest nieustannie zafascynowana dźwigami
>> mąż mnie czasem rozpieszcza i piecze takie piękne bułeczki
>> świętowaliśmy rodzinnie urodziny i imieniny, wiadomo że najlepiej tam gdzie dobrze karmią ;)

instagramowe migawki kwietniowe

To już czwarte posumowanie miesiąca i znowu ciężko mi było wybrać kilka ulubionych zdjęć, ale bardzo się starałam. Korzystam z ostatniego wolnego dnia, bo jutro zaczynam już tegoroczny sezon ślubny, wiec w najbliższym czasie, będę miała dużo mniej chwil dla siebie. Ale mam nadzieję, że będę je dobrze wykorzystywać. A tym odpoczywającym życzę oczywiście udanej majówki!
kwiecień

>> kwiecień był zdecydowanie miesiącem owocowych koktajli w różnych wersjach smakowych :)
>> byliśmy na kiermaszu ogrodniczym i odwiedzilismy też targ, mamy sporo nowych ziół na balkon i kolejnego kwiatka
>> ciasto kruche z jabłkami, powidłami śliwkowymi i bezą, jedno z moich ulubionych ostatnio, mam nadzieję, że niedługo przetestuję wersję z rabarbarem i innymi owocami
>> moje ukochane magnolie! :)
>> nasza sypialnia przeszła wiosenną metamorfozę, pomalowaliśmy ściany na szaro i nieco ją przemeblowaliśmy
>> udało mi się też załapać na zdjęcie w forsycjach podczas spaceru z mężem ;)

project life 12 – 14

Udało mi się nareszcie skończyć następnych tygodnie w moim albumie, a dzisiaj przyszły zdjęcia z ostatnich tygodni. Szkoda tylko, że cały weekend spędzę w pracy, bo chętnie bym się nimi zajęła. Tymczasem pokażę kilka kolejnych uzupełnionych koszulek.

Tydzień 12 to kolejna książka przeczytana w tym roku i wyjazd na weekend do Ani. Było dużo zdjęć, spacery, dużo kawy, wina i dobrego jedzenia (w końcu trzeba było świętować urodziny, skoro prezent przyjechał aż z Lublina :) ).
week 12

Czytaj dalej

zlot foodtrucków

Niedziela zdecydowanie nie była dniem na wychodzenie z domu. Było zimno, a prognozy pogody straszyły deszczem. No ale jak moglibyśmy nie wybrać się na zlot foodtrucków? Przecież podobno nie można ufać ludziom, którzy nie lubią jeść ;)

W pierwszej kolejności zdecydowaliśmy się na pierożki tybetańskie. Jedne z wołowiną, drugie z indykiem i grzybami mun.

1

2

Czytaj dalej