project life 4-5

Ostatnie dwa tygodnie stycznia w moim Project Life. Styl prowadzenia mojego albumu bardzo ewoluował przez ostatni rok i porównując z poprzednimi pięćdziesięcioma dwoma tygodniami to tegoroczne wpisy podobają mi się najbardziej.
week 4-5

Tydzień 4 poświęciłam głownie na zdjęcia storczyka, którym opiekowałam się przez kilka ostatnich miesięcy i dzięki mnie nareszcie zakwitł. Zrobiłam też pyszne babeczki i niedługo pochwalę się na blogu przepisem na nie.
week 4

Tydzień 5, czyli ostatni tydzień stycznia to powrót zimy. Co prawda niedzielne słońce poradziło sobie z sobotnim śniegiem, ale w lesie było naprawdę pięknie. A w domu natomiast bardzo wiosennie :)
week 5

I detale:
detale

detale

jesienne wspomnienie

Kolejna praca przygotowana do jesiennego wydania Chasing Dreams. Muszę przyznać, że nigdy nie korzystałam w pracach z moodboardów, ale kiedy zobaczyłam kolory moodboardu przygotowanego przez dziewczyny od razu poczułam się zainspirowana. To przecież moje ulubione kolory! Dzięki temu stworzyłam jeden z moich „najszybszych” scrapów w ciągu ostatnich miesięcy. Można nawet powiedzieć, że zrobił się prawie sam.
jesień

detale

detale

detale

project life 1-3

To juz moj drugi rok prowadzenia albumu project life. Starałam się go uzupełniać w miarę na bieżąco, a jeśli mi nie wychodziło to radziłam sobie na różne sposoby i niedawno udało mi się go ostatecznie uzupełnić. Uwielbiam go przeglądać i chyba nie tylko ja, bo mój mąż też do niego zagląda. tegoroczny PL prowadzę jak na razie regularnie i udało mi się go w końcu sfotografować. Dzisiaj chciałabym pokazać wpisy z pierwszych trzech tygodni tego roku.

Tydzień 1 to oczywiście moje ulubione zdjęcia ze świętowania Sylwestra i Nowego Roku.
week 1

Trochę zbliżeń na detale:

detale

detale

Tydzień 2 i 3:

week 2-3

Tydzień 2 spędziłam głownie w domu, ale się wyjątkowo nie nudziłam. Robiliśmy próbę faworków i rozebraliśmy w końcu choinkę. Znalazło się także miejsce na chociaż jedno zdjęcie naszej kochanej Szyszki.
week 2

Kolejny tydzień spędziłam bardziej aktywnie poza domem. Załatwiałam sprawy urzędowe i odwiedziliśmy w końcu restaurację, do której wybieraliśmy się od dłuższego czasu. I obejrzeliśmy 3 część Hobbita.
week 3

I detale:

detale

detale

detale

detale

migawki tygodniowe #7

Piękna słoneczna pogoda pod koniec tygodnia zdecydowanie sprzyjała wychodzeniu z domu. Mieszkanie na obrzeżach miasta ma niewątpliwie dużo zalet, ale do centrum mamy na tyle daleko, że w sprawach niezwiązanych z pracą bywamy tam bardzo, bardzo rzadko. W końcu jednak udało mi się wyjść na randkę z własnym mężem :)
week in photos 7

>> od czasu kiedy skończyliśmy studia dużo rzadziej odwiedzam lubelskie kawiarnie, niektóre istnieją już ponad rok, są prawie naprzeciwko mojego wydziału, a my dopiero pierwszy raz do nich zaglądamy
>> nasze malutkie tłusto-czwartkowe pączki produkcji własnej zniknęły zdecydowanie za szybko
>> mąż zabrał mnie na walentynkową kawę i ciastko do KapKapCafe
>> pięknych kwiatów nigdy za dużo

kuchnia po raz pierwszy

Już dawno planowałam się pochwalić na blogu wnętrzarskimi eksperymentami w naszym pierwszym mieszkaniu. Po roku od przeprowadzki kuchnię można uznać za prawie skończoną. Zdjęcie opublikowane na facebooku spotkało się z bardzo miłym przyjęciem i zmotywowana tym postanowiłam w końcu sfotografować naszą kuchnię, która w rzeczywistości jest niezbyt dużym aneksem kuchennym w największym pokoju niedużego mieszkania. Od reszty pomieszczenia oddziela je wyższy niż reszta szafek „barek”, na którym jak widać mieszkają nasze żółwie.
1

Czytaj dalej