grudniownik po raz ostatni

Nie wiem kiedy to się stało, ale minęło trochę czasu od świąt i jest już połowa stycznia. Zdaje się, że to najwyższy czas pokazać resztę mojego grudniownika.
Kolejne dni grudnia spędziłam prowadząc warsztaty dla dzieci, kupując prezenty (udało się jednego dnia!) Spędziliśmy też naszą ósmą rocznicę na kolacji i spacerowaliśmy po pięknie oświetlonym Starym Mieście. Znaleźliśmy czas na upieczenie pierniczków, które na szczęście przetrwały do świąt i na wybudowanie naszego kolejnego domku z piernika.
Dzień przed Wigilią poświęciliśmy na poszukiwanie choinki idealnej, ale ubraliśmy ją tradycyjnie dzień później (w przerwie przygotowywania pierwszej kolacji wigilijnej w naszym własnym mieszkaniu). Pierwszy i drugi dzień świąt też spędziliśmy bardzo rodzinnie.
16 - 17 grudnia

18 - 19 grudnia

20 - 21 grudnia

22 - 23 grudnia

24 grudnia

25 grudnia

26 grudnia

  • matko z córko! jaki on piękny!
    Taki minimalistyczny, niezbyt napaćkany.. no cudowny!

    • immacola

      dziękuję <3

  • Mmmm, piękne wpisy :)
    Niby grudzień, niby krótsze dni, ciemniej, szarzej, bez śniegu… a u Ciebie ten grudzień całkiem fajny, lekki i nie taki straszny :)

    • immacola

      miło mi :) i bardzo dziękuję

  • rosaliaa

    pięknie ci wyszedł