eurotrip 2015 – Maribor

Maribor, leżący nad Drawą jest drugim co do wielkości miastem Słowenii. Spędziliśmy tam jedno popołudnie po wyjeździe z Chorwacji, w drodze do Austrii. Od południowego zachodu miasto otacza masyw górski Pohorje, a od strony północno-wschodniej region winny Slovenskie Gorice. Maribor reklamowany jest jako najbardziej nasłoneczniona okolica w Słowenii. Atrakcją tych okolic jest duży wybór win.
Miasto tworzy kilka dzielnic: m.in stara nadbrzeżna – Lent, Stare Miasto i historyczne centrum czyli plac Grajski trg, gdzie stoi kolumna św. Floriana, patrona strażaków.
1

Około 300 metrów na północ od Galerii sztuki współczesnej, znajduje się XVI-wieczna wieża obronna – Vodni stolop (to ten mały budynek, przed którym pływają łabędzie). Obecnie znajduje się tam sklep z winami, które specjalizuje się w najwyższej jakości winach słoweńskich. Na najwyższym piętrze wieży znajdziemy dużą, okrągłą salę z wysokim sufitem, przypominającą średniowieczną salę bankietową, która jest przeznaczona wyłącznie do degustacji wina.
3

Warto przespacerować się około 150 metrów wzdłuż nabrzeża. bo tam znajduje się, uważana przez miejscowych za najważniejszą atrakcję, Stara trta, czyli najstarsza winorośl na świecie, która została wpisana do Księgi rekordów Guinnessa. Dowodem potwierdzającym wiek winorośli są dwa obrazy z 1657 i 1681 roku, przedstawiające budynek wraz z tą winoroślą. Co rok organizowany jest festiwal, podczas którego zbiera się winogrona tradycyjną metodą.Za najsmaczniejsze lokalne wina uchodzą Laski Rizling i Renski Rizling, białe wina będące doskonałym dodatkiem, zwłaszcza do ryb. Laski Rizling przyjechał z nami do domu :)
4

5

6

7

8

Sodni Stolp, czyli ten okrągły budynek to średniowieczna wieża. Była fragmentem obwarowań miasta, znajdowała się w południowo-zachodnim rogu murów miejskich. Została całkowicie przebudowana w 1540 roku, razem z charakterystycznym stożkowym dachem, który spłonął w 17 wieku.
9

10

11

12

Odwiedzając Maribor warto przespacerować się także na Zamek Mariborski z XV wieku będący następcą średniowiecznej fortecy.
13

14

15

16

Tutaj też było całkiem wiosennie, mimo że to dopiero koniec lutego.
17

18

19

20

Plan kulinarnej turystyki przewidywał jedzenie potraw charakterystycznych dla danego regionu, ale recenzje restauracji Baščaršija nas przekonały i właśnie w Mariborze zjedliśmy swój pierwszy bośniacki obiad. W końcu wcale nie byliśmy tak daleko od Bałkanów, prawda?
21

Na obiad zjadłam moje pierwsze ćevapčići. Jak widać głównym produktem wykorzystywanym przy wykonywaniu potrawy jest mięso mielone lub siekane. Mięsko było podane z chlebkiem pita i dodatkiem cebuli.
21

22

23

Tomek zdecydował się na turecką kawę, jak widać bardzo podobała mu się ta mała łyżeczka :)
24

W okolicach Mariboru urzekł mnie ogrom kapliczek na szczytach pagórków i małe winnice. Maribor od Zagrzebia dzielą tylko dwie godziny drogi. A kilkanaście minut jazdy sprawi, że znajdziemy się w Austrii.

25

26

27

28

29