Europejski Festiwal Smaku

Mam do pokazania jeszcze zdjęcia z dwóch miast, które odwiedziliśmy w czasie naszych włoskich wakacji, ale dzisiaj zrobię wyjątek dla lokalnej imprezy. W weekend w moim ukochanym Lublinie odbywał się po raz siódmy, jeden z moich ulubionych festiwalu. Jeśli coś lubię to zazwyczaj dlatego, że jest to okazja do zrobienia ładnych zdjęć, albo można znaleźć tam dobre jedzenie ;)

Dziedziniec zamkowy na czas festiwalu wypiękniał i nieco się zazielenił. Można było nabyć cebulki kwiatów, sadzonki, albo różne nasiona.
1

2

3

4

5

6

7

Doczekaliśmy się powrotu targu rybnego na Plac Rybny. Szkoda, że tylko na kilka dni.
8

9

10

Zdecydowaliśmy się na zupę rybną i smażonego sandacza.
11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

Na Gruzińskim Miasteczku Smaku można było spróbować różnych regionalnych potraw. My skusiliśmy się na chaczapuri, a wieczorem wróciliśmy jeszcze na chinkali, które Katie Melua zachwalała na swoim czwartkowym koncercie z okazji festiwalu (koncert też był super!). Chinkali były natomiast tak dobre, że zniknęły szybko i nie zdążyłam zrobić zdjęcia. Muszę spróbować je zrobić w domu.
22

Można było zakupić także mydełka.
23

25

24

26

27

28

Były też narzędzia z czekolady! :)
29

Tuż przed powrotem do domu zatrzymaliśmy się jeszcze przy stoisku z baklavą. Bardzo się staraliśmy wybrać tylko trzy smaki do spróbowania.
30

  • Ciekawe były też pierogi z karpiem a przepyszne pieczone ziemniaki mieli w budce tuż przy bramie wiodącej na Plac Rybny!

    • pierogów też chcieliśmy spróbować, ale w końcu zapomnieliśmy po nie wrócić :)